Ciemna Strona Mocy - Forum
Czy można bezkarnie zażywać testosteron? - Wersja do druku

+- Ciemna Strona Mocy - Forum (https://ciemnastronamocy.pl)
+-- Dział: Artykuły na temat dopingu z Ciemna Strona Mocy SAA. (https://ciemnastronamocy.pl/forum-15.html)
+--- Dział: ARTYKUŁY NA TEMAT DOPINGU Z CIEMNA STRONA MOCY (https://ciemnastronamocy.pl/forum-12.html)
+--- Wątek: Czy można bezkarnie zażywać testosteron? (/thread-1170.html)



Czy można bezkarnie zażywać testosteron? - csm - 12.04.2015

Czy można bezkarnie zażywać testosteron?



Niestety, nie ma róży bez kolców.



Pierwszym i najważniejszym skutkiem ubocznym stosowania anabolików (testosteronu i jego pochodnych) jest zablokowanie naturalnej produkcji - testosteronu w jądrach (sprzężenie zwrotne).

W trakcie trwania „cyklu” nic się nie dzieje (dostarczane są ciągle nowe dawki), ale wystarczy zakończyć dostarczanie testosteronu z zewnątrz i po pewnym czasie jego poziom gwałtownie spada (w uproszczeniu im krótsze estry – tym szybciej testosteron jest usuwany z organizmu). Jeśli w tym momencie nie rozpocznie się przywracanie naturalnej produkcji testosteronu (poprzez użycie kolejnych substancji farmakologicznych) – ćwiczącego czekają poważne problemy. Stopniowo cała wypracowana muskulatura zostanie utracona: nie ma testosteronu endogennego, za to jest dużo estrogenów – to bardzo złe warunki do utrzymania masy mięśniowej. Jak szybko da się przywrócić równowagę (i produkcję testosteronu w jądrach)? Proces taki (bez środków stosowanych w PCT) może trwać nawet wiele miesięcy. Zaburzona naturalna produkcja oznacza trwałe zmiany w funkcjonowaniu układu hormonalnego. Jeśli nie masz wiedzy na temat postępowania po cyklu – wyrzucisz wszystkie pieniądze w błoto. Dodatkowo może się zdarzyć, że lekarz nie będzie chciał Ci pomóc. Znam przypadek „koksiarza” którego lekarz wyprosił z gabinetu, gdy dowiedział się o jego problemach ze zdrowiem (zaburzenia erekcji), po cyklu. Wielu lekarzy zabrania stosować nawet odżywek i suplementów, a co dopiero mówić o dopingu.


Warto rozważyć również długofalowe skutki przyjmowania sterydów. W badaniach naukowych stwierdzono względne bezpieczeństwo przy umiarkowanym dawkowaniu np. testosteronu enanthate „61 mężczyzn w wieku 18-35 lat najpierw poddano działaniu GnRH w celu zablokowania naturalnej produkcji testosteronu, a następnie podzielono ich na 5 grup, którym podawano odpowiednio: 25mg, 50mg, 125mg, 300mg lub 600mg enantatu testosteronu przez 20 tygodni. Dieta byla ustandaryzowana w celu minimalizacji jej wpływu na wynik badania. Osoby uczestniczące w badaniu, na czas jego trwania, zaprzestały treningów siłowych i intensywnych treningów kondycyjnych.


Przy pół-rocznym podawaniu ludziom 300-600 mg testosteronu enanthate tygodniowo nie stwierdzono skutków ubocznych (poza trądzikiem). Co ciekawe, w badaniu osoby notowały przyrost masy mięśniowej, siły bez treningu siłowego - na czas eksperymentu miały zaprzestać treningu siłowego oraz intensywniejszych treningów wytrzymałościowych. Przy 600 mg testosteronu enanthate tygodniowo, w ciągu 20 tygodni zawodnik zyskał 8 lub 9 kg (w zależności od przyjętej metody mierzenia masy) beztłuszczowej masy (mięśnie). Jednocześnie stracił 1-2 kg tłuszczu”.


Ale ... mowa jest o umiarkowanych dawkach, środkach bez zanieczyszczeń, o znanym składzie (odpowiedniej zawartości substancji aktywnej). W przypadku stosowania większych dawek skutki uboczne gwałtownie się nasilają (np. ginekomastia – zmiany w piersiach, trądzik, retencja wody – „opuchnięcie”, zaburzenia nastroju itd.). Dodatkowo większość zawodników stosuje tzw. stacki – zestawienie kilku różnych sterydów (np. testosteron propionate + winstrol; testosteron + metanabol + deca-durabolin itd.) – co nasila skutki uboczne.






Drugi, bardzo poważny problem to produkowane w chałupniczych warunkach podróbki leków (tzw. undery) i ich zanieczyszczenia.

Obrót podobnymi środkami jest w Polsce nielegalny. Bardzo mała część anabolików pochodzi z legalnych źródeł. W nielegalnych odpowiednikach znaleźć może się wiele zanieczyszczeń, domieszek – po iniekcji podobnego środka możliwe są infekcje, stany podgorączkowe. W skrajnych wypadkach konieczna może być hospitalizacja. Dodatkowo nieumiejętna iniekcja – również może skończyć się co najmniej wizytą u lekarza. Gdy w sierpniu 2011 roku, u pewnej znanej firmy farmaceutycznej stwierdzono „podejrzenie niespełnienia wymagań jakościowych testosteronu prolongatum” (długie estry) – wycofano całą partię produktu, na mocy decyzji Głównego Inspektora Farmaceutycznego. Czy ktokolwiek przejmuje się brakiem jakichkolwiek standardów w przypadku leków podrabianych? Tu nie może być mowy o jakichkolwiek „wymaganiach jakościowych”!




Po trzecie – testosteron podlega aromatyzacji.

Wiąże się z tym np. ginekomastia estrogenowa– zmiany w piersiach, trądzik, retencja wody – „opuchnięcie”, zaburzenia nastroju itd. Dodatkowo do pewnych dawek testosteron działa ochronnie na stawy, ścięgna i wiązadła (wg różnych źródeł 200-300 mg tygodniowo), przy wyższych również szkodzi.





Czwarta kwestia – bardzo często podrabiane środki albo nie mają substancji aktywnej (np. sam olej) albo bardzo zaniżone stężenie.

W swoim czasie 15-20 mg metanabolu dziennie uważane było za dużą dawkę. Co więcej, podobna ilość wystarczała do osiągnięcia dobrych rezultatów. Obecne dawkowania krążące w internecie są 2-3 krotnie większe – dlaczego? Gdyż nasycenie rynku podróbkami sprawia, że stężenie substancji aktywnej jest dużo niższe niż deklarowane. Stwarza to wiele problemów. Wystarczy, że jedno opakowanie danego środka będzie miało o wiele wyższe stężenie, a kolejne znikome. Ćwiczący chcąc nie chcąc – przez np. 3 tygodnie nie będzie dostarczał testosteronu. Jego poziom gwałtownie spadnie. Wiąże się to z szeregiem skutków ubocznych.


RE: Czy można bezkarnie zażywać testosteron? - Asghaton - 13.04.2015

Dasz linka do tych badań ?