Główna Gotowe do wrzucenia KURZE CYCKI… CZYLI BIAŁKO BIAŁKO BIAŁKO…

KURZE CYCKI… CZYLI BIAŁKO BIAŁKO BIAŁKO…

przez CIEMNA STRONA MOCY
815 wyświetlenia
sprawdz!!!
KURZE CYCKI… CZYLI BIAŁKO BIAŁKO BIAŁKO…
Wiadomo , ze w kulturystyce dużą i ważną rolę odgrywa jedzenie białka… Przeważnie czerpiemy ją z kurzych i indyczych cycków z naciskiem na kurze , bo są tańsze… Także z wołowiny , wieprzowiny , nie można tez zapominać o serach , twarogach i odzywkach białkowych, no ale skupmy się na kurzych cyckach…
Wiecie , ze teraz w żarciu to w większości jest chemia… to samo tyczy się kur i ich cycków… Toksyczny koktail sterydów, antybiotyków i hormonów podawany jest kurczakom….
Pierwsze zdjęcie w artykule pokazuje porównanie dwóch filetów drobiowych. Filet po lewej jest z drobiu hodowanego metodami tradycyjnie, zaś filet po prawej został kupiony w markecie
Środki masowego przekazu wiele razy alarmowały, iż w Polsce nadmiernie i nielegalnie stosuje się antybiotyki, hormony i sterydy przy przemysłowej produkcji mięsa. Powodują one zwiększenie masy zwierząt w dość szybkim okresie czasu.
Policja likwidowała nielegalne, garażowe wytwórnie antybiotyków przeznaczanych na polski rynek mięsny. Poza tym, antybiotyki kupuje się w ilościach wielu ton z Ukrainy, Rosji, i innych krajów byłego ZSRR. Były pracownik jednej z ferm produkcyjnych mówi, iż „kury rosną po tym jak na drożdżach”.
Zawarte w mięsie hormony, sterydy, antybiotyki – wchłaniają się, i gromadzą w organizmie człowieka, działając na niego toksycznie, ale stosowanie ich na masową skalę jest w Polsce faktem.
A teraz wypowiedz pewnej osoby który zna środowisko właścicieli ferm drobiowych:
Cytuję „Mam znajomych którzy prowadzą różne fermy, m.in. kurczaków i indyków. W kurczakach cykl produkcyjny to około 6 tygodni – to oznacza że kurczak którego kupujemy w sklepie, ważący ok. 1,5 kg. ma 6 tygodni od wyklucia.
Kurczak chowany na wiejskim podwórku żywiony pszenicą i naturalną karmą w wieku 6 tygodni jest wielkości pięści. Te przyrosty masy kurcząt na fermach wynikają z paszy: szpikowane są paszami wysokobiałkowymi naszpikowanymi sterydami. Te sterydy powodują u ptaków wilczy apetyt, ale rozwalają im układ odpornościowy. Więc aby nie chorowały wali się im końskie dawki antybiotyków które na zasadzie osłonowej nie dopuszczają do infekcji stada. Te antybiotyki rozwalają im wątroby, tak że po upływie 6 tygodni te kurczaki i tak nie miałyby szans na normalny rozwój. A my potem to jemy..„
Koniec cytatu.
Nie ma już wątpliwości, iż mięso jest jednym z głównych, obok produktów zbożowych, alkoholu i cukru, czynników toksycznych w naszej diecie. Większość ludzi woli, jak co dzień, iść do marketu po drób czy innego rodzaju mięso. Doniesienia o toksyczności tego typu produktów już nam spowszedniały. Mówimy sobie: „jakoś to będzie”, lub: „wszyscy to jedzą i jakoś żyją”.
Mówimy tak sobie, ale do czasu. Do czasu, aż pojawią się pierwsze kłopoty ze zdrowiem – cukrzyca, tarczyca, nadciśnienie, choroby autoimmunologiczne, fibromialgia, spadki odporności.. Jednak nawet wtedy nie kojarzymy tego z faktem, iż przez ostatnie dekady bezlitośnie eksploatowaliśmy swój organizm, żyjąc podług modnego hasła: „drugs, sex, rock ‚n’ roll”.
W świecie, gdzie najważniejszą wartością jest zysk, człowiek zawsze będzie trybikiem w mechanizmie, który ten zysk będzie powtarzał. Wraz z firmami i korporacjami, które trują i zabijają ludzi, w spisku biorą udział także rządy i organizacje ponad rządowe, takie jak UE. Wystarczy porównać normy produkcji żywności z czasów schyłku PRLu, z tymi, które mamy teraz, po wejściu do UE.

Zostaw komentarz