Ciemna Strona Mocy - Forum

Pełna wersja: PROBLEM ZANIECZYSZCZENIA ODZYWEK ŚRODKAMI UZNANYMI ZA DOPINGUJĄCE W SPORCIE
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
PROBLEM ZANIECZYSZCZENIA ODZYWEK ŚRODKAMI UZNANYMI ZA DOPINGUJĄCE W SPORCIE



Problem zanieczyszczenia odżywek i środków wspomagających, stosowanych przez sportowców, związany jest z potencjalnym niebezpieczeństwem pozytywnych wyników badań antydopingowych u zawodników nieświadomych obecności zakazanych związków w dozwolonych preparatach. Badania przeprowadzone przez wiele laboratoriów antydopingowych na świecie potwierdziły, że problem istniał nie można go lekceważyć.

Na przełomie XX i XXI wieku w wielu krajach odnotowano wzrost przypadków wykrycia nandrolonu w pobranych do badań antydopingowych próbkach moczu sportowców. Przykładowo, w Wielkiej Brytanii nandrolon stwierdzono w 0,29% badanych próbek.Także w Zakładzie Badań Antydopingowych Instytutu Sportu w Warszawie zaobserwowano coraz więcej próbek pozytywnych z nandrolonem . Podobnie było we Włoszech, co tłumaczono m.in. przyjmowaniem przez sportowców bardzo wysokich dawek suplementów a także odżywek zanieczyszczonych prohormonami i sterydami  anaboliczno- androgennymi. Co ciekawe, we wszystkich próbkach analizowanych



Szerokim echem w świecie sportu odbił się przypadek niemieckiego lekkoatlety, mistrza olimpijskiego z Barcelony w biegu na 5 km, Dietera Baumanna, u którego stwierdzono obecność nandrolonu. Po badaniach przeprowadzonych w laboratorium antydopingowym w Kolonii, poinformowano, że możliwym źródłem zabronionego steroidu była... pasta do zębów. Zidentyfikowano w niej m.in. noran- drostendion  Ten przypadek i wiele innych spowodował, że laboratoria antydopingowe bliżej zainteresowały się problemem możliwości wystąpienia pozytywnych wyników badań antydopingowych u zawodników nieświadomych tego, że mogą przyjmować niedozwolone w sporcie substancje. Wiele doniesień naukowych wskazywało, że tzw. niehormonalne suplementy odżywcze, np. witaminy, minerały i aminokwasy mogą być zanieczyszczone właśnie prohormonami, których producenci nie deklarowali w składzie oferowanych przez siebie preparatów.


Już wyniki pierwszych badań, opublikowanych przez pracowników laboratorium  , potwierdziły ten fakt. W placówce zbadano 153 niehormonalne suplementy na obecność w nich prohormonów. Aż 18 z nich zawierało nie wymienione przez producentów prohormony, z czego w 15 przypadkach były to pro- hormony nandrolonu. Wykryto je w tabletkach, kapsułkach, proszku, ampułkach do picia i roztworach oleistych. Zgodnie z danymi na etykietach powinny w nich znajdować się jedynie: karnityna, kreatyna, witaminy i minerały, Tribulus terrestris, ry- boza, aminokwasy z rozgałęzionymi łańcuchami węglowymi, ketoglutaran ornity- ny, cynk, pirogronian, chryzyna, sprzężony kwas linolowy, ekstrakty roślinne i glutamina . Badania niehormonalnych suplementów na obecność steroidów anabo- liczno-androgennych, prowadzone w laboratorium antydopingowym były kontynuowane w ramach projektu realizowanego na zlecenie MKOl.




Przeanalizowano 634 produkty. Aż 94 zawierały niedeklarowane steroidy anaboliczno- androgenne, co stanowiło 14,8% przebadanych próbek. Najwięcej zanieczyszczonych suplementów było zakupionych w Holandii (25,8%), Austrii (22,7%), Wielkiej Brytanii (18,8%) i USA (18,8%). Co ciekawe, badane suplementy pochodziły od 215 dostawców z 13 krajów, ale zanieczyszczenia dotyczyły preparatów produkowanych wyłącznie w 5 państwach: USA, Holandii, Wielkiej Brytanii, Włoszech i Niemczech.W szwajcarskim laboratorium w Lozannie przebadano 75 suplementów produkowanych przez różne firmy (69 z USA, 6 ze Szwajcarii) i stosowanych przez sportowców. Podzielono je na 8 klas: prohormo- ny; preparaty kreatyny; proteiny i aminokwasy; naturalne produkty roślinne; roślinne diuretyki; preparaty energizujące, witaminy i antyoksydanty; psychostymulanty; spalacze tłuszczów. W 7 z 17 preparatów z grupy prohormonów wykryto inne substancje, niż deklarowane przez producenta, co stanowiło 41% pozytywnych przypadków w grupie prohormonów i 9% w całej grupie przebadanych suplementów. Wśród zidentyfikowanych, a niewymienionych związków były androstendiol, androsten- dion i testosteron. W dwóch przypadkach w ogóle nie stwierdzono w preparatach obecności substancji deklarowanych przez producenta. W grupie psychostymulantów w 2 z 6 preparatów, w składzie których producenci deklarowali obecność ekstraktu z Ephedra lub Ma-Huang, wykryto efedrynę, pseudoefedrynę i kofeinę. W jednym z tych preparatów stężenie efedryny było tak wysokie, że wystarczyło zażyć jedną kapsułkę przed zawodami, aby uzyskać pozytywny wynik kontroli antydopingowej, tzn. by zostało przekroczone dopuszczalne stężenie efedryny w moczu sportowca, tj. 10 Ug/ml.Także badania wykonane przez zespół laboratorium antydopingowego w Seibersdorfie wykazały, że znaczny procent odżywek dostępnych w Austrii zawiera nie- deklarowane przez producentów steroidy (22% z 54 produktów). Zidentyfikowanymi związkami były norandrostendion, no- randrostendiol, androstadiendon i dehydro- epiandrosteron. 



W laboratorium w Bukareszcie przeprowadzono badania 4 preparatów dostępnych w Rumunii spożywanych m.in. przez sportowców, u których wyniki badań antydopingowych były pozytywne. Badano mocz ochotników, którzy przyjmowali przez tydzień, 3 razy dziennie, po 250 mg wymienionych preparatów.W przebadanych przez laboratorium w Bloemfontein 30 odżywkach, dostępnych w sklepach dla sportowców w Republice Południowej Afryki, aż w 12 (40%) wykryto substancje znajdujące się na liście zabronionej WADA. W ośmiu preparatach były to prohormony, a w czterech - stymulanty. Jednak tylko w dwóch przypadkach stwierdzono obecność prohormonów, które nie były wymienione przez producenta. Przeprowadzono również badanie moczu ochotnika, który przyjął preparat zawierający niedeklarowane związki: 19-nor-4-an- drostendion i 4-androsten-3,17-dion. Wyniki pokazały, że wystarczy spożyć tylko jedną kapsułkę (rekomendowana na etykiecie dawka była dużo wyższa), aby przekroczyć dozwolone dla 19-norandrosteronu (metabolitu nandrolonu) stężenie w moczu sportowca, tj. 2 ng/ml. Etykiety na preparatach, w których wykryto stymulanty, informowały jedynie, że w skład tych suplementów wchodzą m.in. ekstrakty roślinne.


O tym, że suplementy mogą być zanieczyszczone nie tylko prohormonami i/lub steroidami anaboliczno-androgennymi, informowały m.in. publikacje pracowników laboratorium z Kolonii. Z przebadanych na obecność stymulantów 110 preparatów, dostępnych na międzynarodowym rynku, ponad 10% zawierało kofeinę lub efedryny, które nie były deklarowane w składzie oferowanych produktów. A spożycie takich suplementów zgodnie z rekomendacją producenta powodowało przyjęcie dziennie 200 mg kofeiny lub 3 mg efedryny



W Zakładzie Badań Antydopingowych w Warszawie przebadano 21 odżywek dostępnych w Polsce, które przyjmowali nie tylko sportowcy amatorzy, ale także zawodnicy kadry narodowej wielu dyscyplin. W 4 przypadkach (co daje 19%) stwierdzono, że przebadane odżywki (wszystkie wyprodukowane w USA) były zanieczyszczone. W dwóch z nich , w których - zgodnie z deklaracją producenta - miały znajdować się jedynie czysta farmakologicznie kreaty- na połączona z cząsteczką kwasu fosforowego i kwasu nikotynowego oraz pirogro- nian i witamina C, znaleziono androsten- dion. Kolejny preparat miał być mieszanką 4-androstendiolu i cyklodekstryny, a zawierał dodatkowo testosteron i 5-andro- stendiol. Czwarty był reklamowany jako czysta kofeina, ale wykryto w nim także androstendion i 19-nor-4-androsten-3,17- dion.


Nie ma też podobnych rygorystycznych przepisów w zakresie produkcji, standaryzacji i kontroli jakości odżywek. Z tego powodu dość często zawierają one substancje niede- klarowane przez producenta. Często nie są nawet jednolite w obrębie tej samej serii produkcyjnej. Na potwierdzenie można przytoczyć badania przeprowadzone w laboratorium w Los Angeles. Przebadano tam 44 kapsułki, pochodzące od 9 producentów, polecane jako preparaty androstendio- nu. W kapsułkach jednej z firm w ogóle nie stwierdzono obecności androstendionu, w innych jego zawartość wahała się w granicach 35-168 mg (a podkreślić należy fakt, że wszystkie przebadane preparaty miały, wg producentów, zawierać 100 mg badanej substancji). We wszystkich kapsułkach wykryto zanieczyszczenia, z tym że w preparatach dwóch firm stanowiły one poniżej 0,1%, w pozostałych powyżej 1%. Ponadto w produkcie jednej z firm stwierdzono obecność testosteronu w średniej dawce 10 mg w kapsułce.



Faktem jest, że suplementy żywieniowe odgrywają znaczącą rolę jako środki wspomagające trening sportowców wyczynowych i mają wpływać na zwiększenie możliwości rozwoju wydolności fizycznej. Z badań przeprowadzonych wśród norweskich sportowców wynika, że głównie trenerzy (58%) i lekarze (26%) zalecają mężczyznom stosowanie odżywek. Podobnie wśród trenujących kobiet, trenerzy (52%) w większym stopniu niż lekarze (37%) decydują o wspomaganiu treningu odżywkami