Główna Doping Bardzo znany kulturysta , czołowy zawodnik Mr. Olympia, kupował sterydy w meksyku. Wyglądał jak dziecko które kupiło sobie cukierki

Bardzo znany kulturysta , czołowy zawodnik Mr. Olympia, kupował sterydy w meksyku. Wyglądał jak dziecko które kupiło sobie cukierki

przez CIEMNA STRONA MOCY
936 wyświetlenia

 

Pamiętacie ze starych czasów lat 90 Grega Zulaka i jego artykuły w owych gazetach kulturystycznych? Oto jeden z nich!

 

Bardzo znany kulturysta , czołowy zawodnik Mr. Olympia, kupował sterydy w meksyku. Wyglądał jak dziecko które kupiło sobie cukierki

 

Do jakich granic najbardziej ekstremalni kulturyści traktują przyjmowanie chemikaliów? W obecnym czasie niektórzy kulturyści biorą ekstremalnie wielkie dawki, ekstremalnie wielu specyfików. Aby urosnąć do gigantycznych rozmiarów, być najsilniejszym na siłowni, czy po prostu poczuć, że są odpowiednio nasuplementowani – wiesz, co mam na myśli?! Aby przybliżyć Wam ten problem, podzielę się jedną historyjką

 

Byłem kiedyś w interesach w Meksyku, kiedy natknąłem się na ulicy na BARDZO ZNANEGO kulturystę! ( niech zostanie anonimowy ale dodam tylko , że był to czołowy zawodnik Mr.Olympia ). Właśnie zakończył jak mnie poinformował- zakup koksu i torbę miał wypchaną testosteronem suspension, nandrolonem decanoate, D- bolem i hormonem wzrostu. Trzeba było go zobaczyć ! Wyglądał jak dziecko, które okradło sklep z cukierkami i nie może się opanować przed zjedzeniem słodyczy w drodze do domu!

 

Ten wariat zaprosił mnie do pokoju hotelowego i tam wysypał wszystko na łóżko. Czego tam nie było! Zaszokowany ilością towaru zapytałem, czy to na cały 12-tygodniowy cykl. Uśmiechną się pod nosem i powiedział, że to tylko na kilka dni, po to by zatankować bak ! Potem rzeczywiście zaczął tankować

 

Rozrywał opakowanie za opakowaniem i przygotowywał zastrzyki, miał cztery strzykawki wypełnione koksem i jeszcze połowę piątej , które zaczął na moich oczach wstrzykiwać sobie po całym ciele. Nie było mięśnia, w który nie zrobiłby sobie zastrzyku ( z wyjątkiem pleców). Jakby i tego było za mało ? w przerwach między strzałami faszerował się doustnymi sterydami, które popijał tequilą z gwinta. Kompletnie mu odbiło. Wszystko zupełnie bez ładu i składu. Kiedy stwierdziłem, że widziałem już wystarczająco dużo, pożegnałem się i wyszedłem. On nawet tego nie zauważył. Zbyt pochłaniało go koksowanie. To było doświadczenie, które otworzyło mi oczy na praktyki profesjonalnych kulturystów?

 

Nic dodać nic ująć. Macie zatem jeden z obrazków współczesnej kulturystyki.

 

 

 

Powiązane artykuły

Zostaw komentarz